Not seeing a Scroll to Top Button? Go to our FAQ page for more info. FATIMA - HISTORIA - ŚWIADKOWIE OBJAWIEŃ...
Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł! Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Parfia Rzymskokatolicka w Pustkowie Osiedlu
ADWENT Niedziela, 08 Grudzień 2019 - 342 dzień w roku - godz.16:29:38 Tydzień: 49
OBJAWIENIAZNAK BOŻYPIECZĘĆ KOŚCIOŁAŚWIADKOWIE OBJAWIEŃPIERWSZE SOBOTYKULT MARYJNYMĄDROŚĆ HIACYNTY
FATIMA - HISTORIA - ŚWIADKOWIE OBJAWIEŃ...  
Strona poprzednia Strona następna

Rodzice Hiacynty i Franciszka
Mannuel Marto i Olimpia de Jesus

"Po przebyciu 3 km dotarliśmy do domu Franciszka i Hiacynty, najmłodszych wizjonerów. Dom ubogi, stary, wewnątrz ciasnota. Izdebka gdzie spał 9 letni Franciszek ma popękane ściany, dziurawą podłogę, stare łóżko, spróchniały drewniany sufit. To samo w pokoju 7-letniej Hiacynty. Wszystko pozostawiono bez zmian od czasu objawień, aby zachować wiernie obraz tamtych lat. Dzieci zachorowały w czasie epidemii w 1918 roku. Franciszek mimo poważnej choroby nie rozstawał się z różańcem. Pamiętał, że Matka Boża w czasie pierwszego objawienia obiecała, że zabierze go do nieba, ale musi odmówić przedtem bardzo dużo różańców... Nad ranem 4 kwietnia 1919 roku Franciszek zawołał: Mamusiu! Spójrz, tam koło drzwi jakie piękne światło!. Matka nie widziała nic, a on szczęśliwy i uśmiechnięty nie mając jeszcze 11 lat odszedł do Pana.
Hiacynta zachorowała na zapalenie płuc. Rana po operacji lewego płuca i żeber nie goiła się.


Hiacynta, Franciszek i Łucja

Dziewczynka na nic się nie skarżyła, na pytania personelu odpowiadała: swoje cierpienia ofiaruję za grzeszników z miłości do Pana Jezusa i Matki Bożej. Dorośli odchodzili w milczeniu podziwiając dziecko, które przerastało wszystkich miłością do Boga. Wieczorem 20 lutego 1920r. Hiacynta cichutko odeszła do wiecznej szczęśliwości...
Stoimy teraz pośrodku "pokoi", w których przyszły na świat i spędziły krótkie swoje życie dzieci wybrane przez Matkę Bożą.


Łucja z kuzynką Hiacyntą

Wszyscy mamy ściśnięte gardła, nikt nic nie mówi, tylko spuszczone głowy i nie jedna łza w oku świadczy, że każdy z nas głęboko przeżył pobyt w niecodziennym miejscu.
W domku mieszka brat Franciszka ze swoją żoną. Mają po 75 lat, prowadzą sprzedaż skromnych pamiątek. Szkoda, że nikt z nas nie zna języka portugalskiego, aby z nimi porozmawiać. Jak oni to wszystko wytrzymują, co o tym wszystkim myślą. Wyciągamy escudo i wkładamy w ręce staruszków. Wychodzimypsychicznie załamani.
Dom Łucji choć trochę większy - tak samo ubogi. Niedaleko znajduje się studnia, gdzie trójka dzieci często się bawiła. Łucja choć w dzieciństwie nie umiała czytać - miała doskonałą pamięć i szybko się uczyła tego, co słyszała. Mając 6 lat znała katechizm i przyjęła pierwszą Komunię św. To ona prowadziła rozmowy z Matką Bożą i potem wiernie powtarzała światu Jej orędzie. . Jest obecnie jedyną żyjącą wizjonerką z Fatimy."


Z relacji uczestniczki pielgrzymki do Fatimy w 1989 r.- z Ząbkowic Śl.

Strona poprzednia Strona następna
Powrót do strony głównej