Not seeing a Scroll to Top Button? Go to our FAQ page for more info.
Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł! Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Parfia Rzymskokatolicka w Pustkowie Osiedlu
Adwent Tydzień:  1234   
Adwent - Tydzień 3
WIARA WŁASNEJ PRODUKCJI

Światłość świata
Wiliam Holman Hunt
Światłość świata (XIXw.)
ADWENT - HANDLOWA NIEDZIELA DLA DUSZY
   W Adwentowym zabieganiu nie możemy zapomnieć o duszy. Myślimy o prezentach dla innych, ale najpierw zróbmy prezent sobie. Żeby coś dać, trzeba coś mieć. W przestrzeni duchowej każda niedziela Adwentu niech będzie czasem „intensywnych zakupów”. Chodźcie i kupujcie, choć nie macie pieniędzy...(por. Iz 55,1)

   W każdym z nas jest głębokie pragnienie poczucia bezpieczeństwa. Tęsknimy za bezpiecznymi miejscami, za ludźmi, którzy nam klimat bezpieczeństwa stwarzają. Sami też budujemy sobie schronienia i chcemy je ofiarowywać innym.
   Być u siebie. Zazwyczaj takim miejscem, w którym jesteśmy u siebie i czujemy się bezpiecznie, jest dom rodzinny. Do niego wracamy z podróży, przyjeżdżamy na święta, za nim tęsknimy z oddali. Ale jest jeszcze inny wymiar bycia u siebie. Wielu z nas ma własny dom, a jednak nie czuje się u siebie, nie ma poczucia bezpieczeństwa. Jest bowiem w człowieku jakaś dziwna tęsknota: niby jest u siebie, niby ma się gdzie schronić, niby ma dokąd wracać, a jednak duchem wciąż szuka Kogoś, nieustannie szuka czegoś więcej. Czyżby jeszcze nie był u siebie?
   Pewien misjonarz wracał do swojej ojczyzny po ponad 40 latach przeżytych na innym kontynencie. Płynął statkiem. W porcie ujrzał tłum wiwatujących, rozradowanych ludzi. Okazało się, że czekają na słynnego artystę, który tym samym statkiem wracał z kilkumiesięcznego tournee. Rozczarowany misjonarz szepnął: „Panie Jezu, nie było go w kraju kilka miesięcy, a witają go tłumy ludzi. Ja wracam do domu po 40 latach i nikt na mnie nie czeka. Czy to sprawiedliwe?". Na to Bóg uśmiechnął się i rzekł: „Ufaj, synu, ty po prostu nie jesteś jeszcze w domu”.
   Nasz dom jest w niebie. Drzwi do niego są uchylone. Drzwi uchylone, ale oczy wielu z nas nie patrzą w tę stronę. Ludzie nie tęsknią za niebem. Zabezpieczeni na teraz czują się samowystarczalni i nikogo do swojego szczęście nie potrzebują. Drzwi ich domu nie są uchylone dla Boga. Ochroniarze, różnego rodzaju alarmy i zabezpieczenia strzegą ich zamkniętego świata.
   Święta Bożego Narodzenia - Bóg przychodzi na ziemię, aby obudzić w nas tęsknotę za Domem... Za tym Domem, o którym na co dzień nie pamiętamy, którego nie uważamy za swój.
   A warto o nim pamiętać nawet wtedy, gdy wszystko się ma i jest się sytym.
   Jest jeszcze poważniejszy problem w naszym przeżywaniu religijności - zamykanie drzwi przed Bogiem. Współczesne przeżywanie wiary można by określić jako tzw. bufet style: wyłóż mi wszystko na stół, a ja sobie wybiorę to, co mi smakuje. W hipermarkecie klient komponuje własny, niepowtarzalny zestaw towarów, swój starannie wyselekcjonowany koszyk produktów. Podobnie dzieje się w sferze ducha. Znamy wiele szkół duchowości, technik medytacyjnych i modlitewnych. Wielu komponuje z tych elementów swoją unikatową, subiektywną duchowość. Dobór pojedynczych fragmentów przeróżnych duchowości ma zaspokoić osobiste duchowe potrzeby. Skomponowana w ten sposób przez człowieka jego własna religia nie oznacza jednak relacji z Bogiem oraz ludźmi, ale jest duchową przygodą z samym sobą.
   To, co miało być domem, staje się jego iluzją. Iluzja nie jest domem na wieczność. Iluzja jest tylko ułudą.

Ks. Krzysztof Pawlina ("Niedziela" nr 50 z 16 XII 2018)



Św. Stanisław
MENU GŁÓWNE