||

REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE

Spacer pod
baldachimem piękna

Post, modlitwa i jałmużna to krople rosy
Wielkiego Postu. Nie wszystkim jednak zwilży
ona duszę. Piękno bowiem jest jak deszcz,
który wsiąka w szczeliny wyschniętej ziemi.
Idź więc po deszcz. Dopóki idziesz, dopóki
podejmujesz ten wysiłek, dopóty wewnętrznie
nie zesztywniejesz.

Wieża pośród wieżowców

Ks. Krzysztof Pawlina

Gdy wędrowałem przez miasteczka Dolnego Śląska, ze zdziwieniem przeczytałem w przewodniku, że u podnóża Karkonoszy leży ok. trzydziestu zamków i pałaców. Niektóre popadły w ruinę, inne, odrestaurowane, służą jako muzea, hotele, restauracje. W panoramę tych niewielkich miasteczek często wpisane są więc dwie wieże: zamkowa i kościelna.

Wieża zamku to symbol władzy świeckiej, władzy książęcej. Znajdowała się na wzniesieniu i przypominała, że ta ziemia ma gospodarza. Wiele miasteczek rozwinęło się dzięki mądrym i sprawiedliwym władcom, którzy z wysokości wieży podziwiali rozwój swojego księstwa. Zamkowa wieża była też często ostatnim punktem oporu w walce z obcym najeźdźcą.

Wieża kościoła na ogół wznosiła się niżej – bliżej rynku, ludzi. Ona również broniła ludzkiego życia, tylko inaczej. Przypominała, że życie nie polega jedynie na handlu, budowaniu czy wydawaniu wyroków – życie to coś więcej. Wieże kościołów wskazywały niebo. Broniły ludzkiego życia przed zredukowaniem go do wymiaru materialnego, chroniły przed sprowadzeniem go wyłącznie do ziemskiego, doczesnego bytowania. Broniły ludzkiego ducha przed zatopieniem w nurcie przemijania, przed pogrążeniem się w lęku człowieczej egzystencji.

Kiedyś, gdy przybywałem do współczesnych metropolii, zauważyłem, że i one pną się w górę, ku niebu. Nad miastem górują drapacze chmur: wieże stacji telewizyjnych banków, towarzystw ubezpieczeniowych czy potężnych apartamentowców. Wszystkie te instytucje pewnie są dzisiejszej cywilizacji potrzebne, ale czy ich królowanie czyni nasze życie bezpiecznym i szczęśliwym? Czy nie zatracamy najgłębszego sensu i zmysłu naszej wędrówki przez ziemię?
Chodzimy od wieży do wieży. Od banku do telewizora. Od jednych szklanych drzwi do drugich, które usłużnie się przed nami otwierają, co tworzy złudzenie, że wszystko staje przed nami otworem W coraz wyższych miastach możemy spotkać coraz bardziej spłaszczone życie – niczym płaskowyż, który wypiął się do góry, ale nikt go nie podziwia.

Czego brakuje naszym miastom?

Nie wysokości, nie blasku, nie tętniących krzykiem stadionów czy bezszelestnie mknących tramwajów. Parafrazując słowa Immanuela Kanta o gwiaździstym niebie i prawie moralnym, możemy dojść do wniosku, że brakuje nam dwóch wież ze starego miasteczka. Wieży, która broni ludzi przed zewnętrznym nieprzyjacielem, przed bezprawiem możniejszych tego świata, i tej drugiej wieży, która staje się tym ważniejsza, im bardziej doświadczamy chaosu przemijania i szukamy kogoś, kto ocali nas oraz tych, których kochamy.

Czasami obie te wieże spowija gęsta mgła. Lecz wcześniej czy później słoneczna korona przywraca wszystko do porządku. Wielkie metropolie otacza smog – brudny owoc cywilizacyjnej konsumpcji. We mgle można się odnaleźć i można oddychać. Smog podstępnie niszczy i zabija. Smog duchowy również.
Nikt z nas w pojedynkę nie jest wstanie zmienić świata ani tak zakręcić sterem cywilizacji, by okręt zwany ziemią popłynął w innym kierunku. Ale możemy zbudować wewnętrzną wieżę naszego serca. Wieżę, która będzie nas broniła i pozwoli nam się wznieść. To jest wysiłek człowieka duchowego, który nie zgadza się na życie na płaskowyżu.

Być może inni nie będą nas naśladować, lecz mimo to warto ciągle się wspinać. Przecież w starych miasteczkach były tylko dwie wieże, a ratowały wszystkich Człowiek który nosi w sobie miłość i wiarę, może ocalić wielu. Dlatego duchowa wieża jest wyzwaniem dla współczesnych projektantów cywilizacji miłości.

Ks. Krzysztof Pawlina

REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE

Podobne wpisy

  • ||

    Wielki Post 2021 (3)

    REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
    Niedziela nr 10 z dnia 7 III 2021
    Jeszcze nieukończeni
    Znam kilku artystów. Jedni są malarzami, inni rzeźbiarzami. Kiedy przekraczam próg ich pracowni, jest to dla mnie wyjątkowe przeżycie. Wchodzę delikatnie, ostrożnie się poruszam, aby nie spłoszyć natchnień zawieszonych gdzieś w powietrzu. Jeśli o cokolwiek pytam, to o proces tworzenia. Interesuje mnie tajemnica powstawania dzieła.

  • ||

    Wielki Post 2021 (1)

    REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
    Niedziela nr 8 z dnia 21 II 2021
    Pajęczyna silniejsza niż kamień
    W długo niesprzątanym domu wiszą pajęczyny. Dla nas są zwykłym śmieciem, dla pająka – dziełem sztuki. Tka je cierpliwie, ale zanim rozpocznie tę delikatną pracę, musi znaleźć punkt, który będzie przytrzymywał całą misterną konstrukcję. Nielubiany pająk może się okazać nauczycielem. Stał się natchnieniem dla Pietera Bruegla Starszego.

  • ||

    Wielki Post 2022 (3)

    REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
    Niedziela nr 12 z dnia 20 III 2022
    Barwy duszy
    W czasie ostatnich wakacji postanowiłem odwiedzić kilka nieznanych mi jeszcze regionów kraju. Piłem kawę na romantycznych rynkach, modliłem się w wielowiekowych kościołach. Samochodowa nawigacja, której pozwoliłem wybierać dowolne szlaki, puściła wodze fantazji.

  • ||

    Adwent 2023 (4)

    CYKL ADWENTOWY
    Niedziela nr 50 z dnia 10 XII 2023
    Edward Hopper, amerykański malarz XX wieku, należy do grupy artystów określanych mianem realistów. Jego świat zawieszony jest w wymiarze czekania, on sam zaś bywa nazywany malarzem samotności. Zamknięty w sobie, milczący, ożenił się z malarką o zupełnie odmiennym charakterze.