||

REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE

Jeżeli nie teraz, to kiedy?

Żyjemy w rozchwianej rzeczywistości.
Aby się w niej nie zagubić,
trzeba decydować.
Bez podejmowania decyzji,
bez dokonywania wyborów sami
stajemy się rozchwiani.

Wielki Post jest nie tyle czasem cierpienia,
ile czasem decyzji,
które mogą cierpienie kształtować.

Człowiek – wieczna tęsknota

Ks. Krzysztof Pawlina

Podzielić się sobą to sprawa delikatna, ale i wymagająca odwagi. Dlatego wielu z nas skrywa siebie w sobie. Nie chce zbyt wiele powiedzieć. A w sercu jakież bogactwa… Artystom pewnie łatwiej – mają więcej narzędzi, za pomocą których przełamują barierę strachu i ujawniają swoje przeżycia, emocje.

Patrzę na obrazy Marca Chagalla i zastanawiam się nad rozpiętością uczuć artysty. Od radości po smutek, od licznych wizji miłosnych po ukrzyżowanie. Co nim tak miotało od krańca do krańca? Kiedy zakochał się w Belli – swojej przyszłej żonie – malował zwiewne, fruwające kobiety. Apogeum lirycznego, kubistycznego artysty stanowi obraz Kochankowie w kwiatach. To stan szczęśliwości. Nie ukrywał tego. Malował siebie – szczęśliwego człowieka. Ale kiedy wybuchła II wojna światowa, namalował Żółte Ukrzyżowanie. W 1944 r. zmarła jego ukochana Bella. Ból, żal, smutek znalazły odbicie w jego kolejnych obrazach. W najtrudniejszym momencie wręcz w ogóle nie mógł malować. Żałoba po ukochanej osobie tak przepełniła jego serce, że gdyby nie córka Ida, byłby z nim koniec.

Taki jest człowiek- od skrajności do skrajności. Od wzniesienia po upadek. Jeśli artyści mają jakieś jedno wielkie zadanie, to jest nim uzewnętrznianie tego, co wewnętrzne, odkrywanie tajemnic, a przez to pozwolenie widzom na lepsze rozumienie samych siebie.

Maria Grzegorzewska, słynna polska pedagog, w Listach do Młodego Nauczyciela napisała: „Wiesz dobrze, że aby zdziałać coś wartościowego, trzeba być kimś wewnętrznie, trzeba mieć własne życie, swój własny świat, trzeba mieć mocny fundament przekonań – w coś bardzo wierzyć, czemuś gorąco służyć – trzeba być sobą. Bo przecież jeśli ma się dawać, to trzeba mieć coś do dawania, a żeby dużo dać, trzeba dużo mieć. Wtedy jest tylko siła działania, siła budzenia wartości w innych i siła udzielania im pomocy w rozwoju”.

Wielu z nas ma trudności ze zrozumieniem Pana Boga. Czyżby największy Artysta świata skrył przed nami swoją tajemnicę? Wręcz przeciwnie! Pan Bóg też się wypowiedział i swoim stworzeniom ukazał swoje Serce – dał nam swojego Syna, Jezusa Chrystusa. W Jego Osobie ukazał nam, kim jest.

Dlaczego więc borykamy się ze zrozumieniem najpiękniejszego obrazu Stwórcy, którym jest Jezus Chrystus?

Wielu On nie interesuje. A jeśli nawet, to rzucą tylko okiem i pójdą dalej. Z Panem Bogiem tak się nie da. Z obrazem Pana Boga jest trochę inaczej. Nie wystarczy Mu się przyglądać. Trzeba na Niego czekać, aby się spotkać. Pewna dziewczyna tak w formie poetyckiej opisała poznawanie Boga:

„Czekam tutaj długie godziny. Minął poranek i południe. Ludzie wracają do domu, zerkają na mnie pogardliwie. W wieczornym cieniu moje oczy stały się ciężkie i ospałe. Siedzę jak żebraczka. Jak mam im powiedzieć, że czekam na Ciebie, że obiecałeś przyjść? Siedzę na trawie i spoglądam w niebo, i marzę o nagiej chwale Twojego przyjścia. Wiele wspaniałych procesji przeszło z głośnym śpiewem i okrzykami. Czyżbyś był z nimi? Czyżbym była jedyną, która płacze i czeka daremnie? Ale czekam. Sięgam po nieosiągalne. Czekam i pozwalam zdobyć się Bogu”.

To nie było daremne czekanie. To było rozpoznawanie.

Życie chrześcijańskie to nie muzeum wspomnień. To spotkania z żywym Bogiem. Chwila takiego spotkania wystarcza, aby doświadczyć Nieogarnionego.

Może wtedy będzie można się Nim podzielić.

REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE

Podobne wpisy

  • ||

    Wielki Post 2022 (4)

    REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
    Niedziela nr 13 z dnia 27 III 2022
    Skryci za parawanem
    W czasie wakacji często spacerowałem brzegiem morza. Ludzie na plaży, zgłodniałe mewy, lekki wiatr. Nikt tu dla nikogo nie jest bliski, raczej obojętny. Ludzie przyszli się opalać, wygrzać na słońcu, popatrzeć na piętrzące się fale. Mewy szukają pożywienia.

  • ||

    Wielki Post 2022 (2)

    REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
    Niedziela nr 11 z dnia 13 III 2022
    Ostatni wernisaż
    Wąska i kręta ulica miała skrócić moją drogę – ominąć centrum Szklarskiej Poręby z jej gwarnym ruchem i samochodowymi korkami. Doprowadziła mnie do niewielkiego cmentarza ukrytego na zielonym zboczu. Przy cmentarnej furtce wisiał drogowskaz z napisem: „Grób Wlastimila Hofmana”.

  • ||

    Adwent 2020 (1)

    NASZE REKOLEKCJE
    Niedziela nr 48 z dnia 29 XI 2020
    Czekająca ławka
    W powieści Wiesława Myśliwskiego Nagi sad jest taka znamienna scena – ojciec wiezie furmanką swojego syna powracającego z nauk. Młodzieniec przebywał przez pewien czas w szkołach w mieście. Nauczył się wiele, ale stęskniony chętnie wraca do rodzinnej wsi.