||

REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE


Mój lekarz Chrystus

Wśród lekarzy są specjaliści od różnych chorób. Idziemy do nich, kiedy coś nam dolega. Czekamy w kolejce, niepewni diagnozy. Niektórzy z nas „dorobili” się już nawet „swojego” lekarza, bo ich choroby są przewlekłe. Zdarza się, że choruje nam dusza. Objawy tej choroby mogą być różne, czasem trudne do zdiagnozowania. Co wtedy robić? Do kogo iść? Mój lekarz: Chrystus – specjalista od duszy. Chcemy Mu opowiedzieć o swoich dolegliwościach – o zagubieniu, rozczarowaniu, samotności, obojętności, bezradności i bezduszności. Zawierzmy Mu, a On nam pomoże, wyleczy nas, uzdrowi.

Samotność

Ks. Krzysztof Pawlina

Samotność nie jest naszym przeznaczeniem, ale się zdarza. Przychodzi nieproszona. Rozsiada się wygodnie i czeka: cztery ściany, drzwi, do których nikt nie puka, milczący telefon, nikomu niepotrzebna starość.

Samotność dobrze się miewa w gościnie również u tych, którzy stali się sobie obcy: przecięli wewnętrzną nić porozumienia serca i ducha, zerwali dialog ze sobą, otworzyli się na zgiełk, pęd po arteriach życia i nieustanne zerkanie na komórkę. Tysiące znajomych i nieznajomych, lajkowanie, czatowanie – samotność na łączach.

Dla jednych samotność jest przekleństwem. Ale są też tacy, którzy z samotności uczynili sposób na życie. Samotność może być obroną przed ludźmi, ucieczką przed odpowiedzialnością, podejmowaniem decyzji. Może być skutkiem wcześniejszych zranień albo wynikać z lęku przed podejmowaniem życiowych wyzwań i przed konsekwencjami dokonywanych wyborów.

Jest samotność osób starszych, dorosłych, młodych, a także – co najbardziej przykre i niestety, zdarza się coraz częściej – samotność dzieci. Wczesna samotność fundowana najmłodszym przez tych, którzy mieli za zadanie stworzyć im bezpieczny i ciepły dom. „Jest mi źle”, „Czuję się jak paczka przekazywana z domu do domu. A przecież jedno serce nie może żyć w dwóch domach”. To są słowa dzieci, które przeżyły rozpad rodziny.

W niektórych domach dziecko odczuwa samotność mimo obecności obojga rodziców. Materialnie ma niemal wszystko. Rodzice zajęci aktywnością zawodową zapomnieli jednak, że mają skarb w domu. Najlepiej dać mu do ręki komórkę albo telewizyjnego pilota. Wtedy jest spokój i cisza – przerażająca cisza. A przecież dziecko ma swoje dziecięce potrzeby. Zajęte grą komputerową czy kolejną bajką nie rozmawia ani nie bawi się z rodzicami. Niedorozwinięta więź. Ona często tak naprawdę w ogóle się nie zawiązała. W ten sposób rodzice przedwcześnie wypuścili dziecięcą dłoń ze swojej ręki. Duża samotność małego serca.

Czym jest samotność młodego człowieka? Zapewne jednym z niedostatków młodych ludzi jest silna i niezaspokojona potrzeba przyjaźni i miłości, chociażby przez zalajkowanie na Facebooku. Internet jest zresztą świetnym producentem samotności. Ma wiele zalet, ale potrafi nas też doskonale trzymać na odległość od drugiego człowieka. Daje nam pozorne poczucie wspólnoty, która się rozsypie, gdy tylko stracimy zasięg.

Często się zdarza, że od samotności uciekamy. Ona nas goni i w końcu dopada. Ucieczka… ale dokąd? Thomas Stearns Eliot napisał kiedyś: „W świecie uciekinierów ten, kto obiera przeciwny kierunek, będzie wyglądał na dezertera”. Odważyć się iść pod prąd. Obrać przeciwny kierunek. Tym przeciwnym kierunki nie jest miejsce, lecz osoba – Jezus Chrystus.

Samotnym, osamotnionym, skrywającym swój ból opuszczenia mówię: Zawróćcie! Idźcie pod prąd opiniom, modom, boleściom. Wejdźcie na drogę, która nie jest miejscem, ale osobą – Bogiem. Wejdźcie na drogę swojej samotność i idźcie. Może się spotkacie? A wtedy samotność przemieni się w szczęśliwe odczuwanie obecności.

Ks. Krzysztof Pawlina


REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE

Podobne wpisy

  • ||

    Wielki Post 2025 (1)

    REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
    Niedziela nr 10 z dnia 6 III 2022
    Wieża pośród wieżowców
    Gdy wędrowałem przez miasteczka Dolnego Śląska, ze zdziwieniem przeczytałem w przewodniku, że u podnóża Karkonoszy leży ok. trzydziestu zamków i pałaców. Niektóre popadły w ruinę, inne, odrestaurowane, służą jako muzea, hotele, restauracje.

  • ||

    Adwent 2020 (1)

    NASZE REKOLEKCJE
    Niedziela nr 48 z dnia 29 XI 2020
    Czekająca ławka
    W powieści Wiesława Myśliwskiego Nagi sad jest taka znamienna scena – ojciec wiezie furmanką swojego syna powracającego z nauk. Młodzieniec przebywał przez pewien czas w szkołach w mieście. Nauczył się wiele, ale stęskniony chętnie wraca do rodzinnej wsi.

  • ||

    Wielki Post 2023 (2)

    REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
    Niedziela nr 10 z dnia 6 III 2022
    Wieża pośród wieżowców
    Gdy wędrowałem przez miasteczka Dolnego Śląska, ze zdziwieniem przeczytałem w przewodniku, że u podnóża Karkonoszy leży ok. trzydziestu zamków i pałaców. Niektóre popadły w ruinę, inne, odrestaurowane, służą jako muzea, hotele, restauracje.

  • ||

    Wielki Post 2020 (4)

    REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
    Niedziela nr 12 z dnia 22 III 2020
    Obojętność
    Wśród wielu chorób współczesnej cywilizacji obojętność jest jedną z bardziej zaraźliwych. Wirus obojętności zaatakował już ogromną część społeczeństwa. Z jednej strony powoli umieramy na obojętność, z drugiej – zewsząd rozlega się niemy krzyk: nikomu na mnie nie zależy!

  • ||

    Adwent 2023 (4)

    CYKL ADWENTOWY
    Niedziela nr 50 z dnia 10 XII 2023
    Edward Hopper, amerykański malarz XX wieku, należy do grupy artystów określanych mianem realistów. Jego świat zawieszony jest w wymiarze czekania, on sam zaś bywa nazywany malarzem samotności. Zamknięty w sobie, milczący, ożenił się z malarką o zupełnie odmiennym charakterze.