ks. dr Grzegorz Grąbczewski
Lipiec/Sierpień 2026 – Rozważania różańcowe
Bóg przez słowa Gabriela zaprosił Maryję do czegoś, co po ludzku było niezrozumiałe. Ona, choć była zaskoczona, to jednak zaufała Bogu i odpowiedziała: „tak”. Podobnie postąpił św. Franciszek z Asyżu – gdy usłyszał w sercu Boże wezwanie, zostawił bogactwo i wybrał życie biedaka. Jak Maryja powiedział Bogu „tak”. Prośmy, abyśmy – na wzór Maryi i św. Franciszka – umieli słuchać Boga i z odwagą odpowiadać na Jego wezwanie.
Maryja, niosąc pod sercem Jezusa, wyruszyła z pośpiechem do Elżbiety. Nie zatrzymała daru Boga tylko dla siebie, ale podzieliła się radością. Podobnie żył św. Franciszek z Asyżu. Niosąc w sercu miłość do Chrystusa, wychodził do ludzi. Pokazywał, że prawdziwa wiara prowadzi do służby i spotkania z drugim człowiekiem. Prośmy, abyśmy chcieli z radością iść do innych, niosąc dobro i pokój.
Maryja rodzi Jezusa w ubóstwie betlejemskiej stajni, pokazując, że prawdziwe bogactwo to miłość. W tej prostocie objawia się także ogromna bliskość Boga wobec człowieka. Tajemnicę tę szczególnie ukochał św. Franciszek z Asyżu, który stworzył pierwszą żywą szopkę, aby ludziom było łatwiej zrozumieć pokorę i miłość Jezusa. Módlmy się, abyśmy i my potrafili odkrywać Boga w prozie codzienności.
Maryja i św. Józef przynieśli Jezusa do świątyni, aby ofiarować Go Bogu.
Pokazali, że wszystko, co mamy, jest Jego darem i do Niego należy. Św. Franciszek z Asyżu w swoim życiu zrobił podobnie – oddał Bogu wszystko: bogactwo, własne plany oraz bezpieczeństwo. Wybrał ubóstwo i prostotę, aby całym sercem należeć do Boga. Prośmy Maryję, by uczyła nas oddawać Bogu nasze życie, talenty, codzienność.
Tak długo Maryja i św. Józef szukali Jezusa, aż odnaleźli Go w świątyni. Ta scena uczy nas szukania Boga przede wszystkim w modlitwie i w Bożym słowie. Św. Franciszek z Asyżu długo nie mógł znaleźć sensu życia, aż odkrył go w Bogu. Poszedł za Jezusem z radością, nawracając się i zmieniając swoje życie. Prośmy, abyśmy – jak Maryja, św. Józef i św. Franciszek – zawsze szukali Jezusa i odnajdywali Go w modlitwie, Kościele, codziennym życiu.
Jezus, przyjmując chrzest w Jordanie, pokazał swoją jedność z ludźmi. Głos z nieba oznajmił: „Ten jest mój Syn umiłowany” (Mt 3,17). Tajemnica ta przypomina nam o naszym własnym chrzcie i o tym, że jesteśmy dziećmi Boga. Św. Franciszek z Asyżu całym życiem starał się żyć łaską chrztu. W prostocie, miłości i służbie pokazywał innym, jak można należeć do Boga całym sercem. My także każdego dnia wybierajmy Boga.
„Na weselu w Kanie Galilejskiej Maryja zauważyła brak wina i ufając w troskę swojego Syna o ludzi, powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5). Św. Franciszek z Asyżu całym życiem starał się wypełniać wolę Boga. Słuchał Jezusa i z prostotą realizował Jego słowa w codzienności. Ufajmy Jezusowi pozwalając przemieniać Mu nasze życie i wypełniać je po brzegi Jego obecnością.
Jezus głosił królestwo Boże, wzywając wszystkich do nawrócenia i przemiany serca. Pokazywał, że prawdziwe szczęście znajduje się w Bogu i w miłości do innych. Św. Franciszek z Asyżu także usłyszał to wezwanie i odpowiedział na nie całym sobą. Swoim przykłdem zachęcał innych, aby wracali do Boga. Starajmy się żyć tak, aby innych pociągać ku Bogu.
Na Górze Tabor Jezus przemienił się wobec uczniów i ukazał im swoją chwałę. Mogli wtedy zobaczyć kim On naprawdę jest – rozpoznać w Nim umiłowanego Syna Boga To wydarzenie miało umocnić Apostołów w wierze przed czekającymi ich przeciwnościami. Św. Franciszek z Asyżu, gdy spotykały go trudności, trwał na modlitwie, a przyjmując cierpienie, pragnął upodabniać się do Chrystusa. Prośmy, abyśmy – jak św. Franciszek – szukali Boga w modlitwie, a przez to pokrzepiali nasze serce.
Jezus podczas ostatniej Wieczerzy zostawił nam siebie w Eucharystii chleb i wino stały się Jego Ciałem i Krwią. Ten dar przypomina nam o Jego stałej obecności w naszym życiu. Św. Franciszek z Asyżu kochał Eucharystię całym sercem. W niej znajdował siłę, pocieszenie i radość, a swoje życie ofiarowywał Bogu w duchu pokory i miłości. Naśladujmy św. Franciszka i żyjmy na co dzień Eucharystią.
W Ogrójcu Jezus modlił się pełen trwogi, prosząc Ojca o siłę i ostatecznie całkowicie poddając się Jego woli. Te godziny głębokiej samotności zaowocowały pełnią zaufania i bliskością Boga w cierpieniu. Św. Franciszek z Asyżu także przeżywał niejednokrotnie chwile trwogi. Wtedy, naśladując Chrystusa, oddawał Bogu całe serce. Prośmy, abyśmy – jak św. Franciszek – potrafili w trudnościach zwracać się z ufnością do Boga.
Niewinny Jezus został ubiczowany, cierpiąc za nasze grzechy. Jego pokorne poddanie się tej karze ukazuje, jak bardzo Bóg pragnie zbawienia każdego człowieka. Św. Franciszek z Asyżu często łączył cierpienie z modlitwą, naśladując Chrystusa w pokorze. Jego ofiarowanie się Bogu przypomina, że trud i ból też prowadzą ku świętości. Chciejmy z wiarą przyjmować trudności życia.
Jezus przyjął koronę cierniową, doświadczając bólu i upokorzenia z miłości do nas. Św. Franciszek z Asyżu sercem uczestniczył w tym cierpieniu Chrystusa. Choć fizycznie nie nosił cierni, to w swoim ubóstwie, wyrzeczeniach i całkowitym oddaniu Bogu przyjmował trudy życia jako „duchową koronę cierniową”. Prośmy Pana Jezusa, aby uczył nas przyjmować każdy dzień z sercem zwróconym ku Niemu.
Wśród postaci drogi krzyżowej odnajdujemy Szymona z Cyreny. Został wybrany, by pomóc nieść krzyż Jezusowi. Choć początkowo czynił to niechętnie, to jednak stał się współpracownikiem w dziele zbawienia. Św. Franciszek z Asyżu po swoim nawróceniu przyjmował trud i cierpienie w prostocie i miłości do bliźnich, jednocząc się z Chrystusem. Stawajmy się naśladowcami Cyrenejczyka oraz św. Franciszka, pomagając innym nieść krzyż i stając się świadkami miłosierdzia.
Rany po krzyżu na ciele Jezusa to znak złożonej ofiary. To także przypomnienie, że prawdziwa miłość wymaga gotowości do poświęceń. We wrześniu 1224 r. św. Franciszek z Asyżu otrzymał stygmaty, widzialny znak głębokiego duchowego zjednoczenia z Jezusem Chrystusem w Jego męce. Także my możemy współcierpieć z Panem, towarzysząc Mu przez codzienne drobne wyrzeczenia. Prośmy Go o tę łaskę.
Pusty grób Chrystusa przypomina nam, że nie jesteśmy więźniami smutku ani lęku. Jezus żyje! Św. Franciszek z Asyżu wszędzie dostrzegał Bożą obecność – w ptaku, w kwiecie, w uśmiechu brata. Szedł przez świat, głosząc pokój i dobro. My również możemy wyjść z grobu naszych codziennych trosk i zanieść światło Zmartwychwstałego do naszych rodzin i społeczności. Niech towarzyszą nam w tym radość i pokój serca, byśmy w ten sposób świadczyli o Bożej miłości.
Dary Ducha Świętego – mądrość, rozum, rada, męstwo, umiejętność, pobożność i bojaźń Boża – pomagały św. Franciszkowi z Asyżu rozpoznawać Bożą wolę i służyć bliźnim z radością. Czuł w sercu obecność Ducha Świętego, który prowadził go do pokory, prostoty i miłości wobec wszystkich stworzeń. Uczmy się od św. Franciszka otwartości na działanie Bożego Ducha, a przez to umacniajmy się w życiowym powołaniu.
Wniebowzięcie Matki Bożej pokazuje nam, że Bóg nagradza wierną miłość i pełne zaufanie. Św. Franciszek z Asyżu, który tak bardzo kochał Maryję, uczy nas, że codzienne życie w prostocie i służbie bliźnim może być drogą ku niebu. Naśladujmy Maryję w pokorze serca, byśmy dzięki temu codziennie stawali się odważnymi świadkami Bożej miłości w świecie.
Maryja została ukoronowana na Królową Nieba i Ziemi. To wydarzenie pokazuje nam, że pokora i ufność prowadzą do największej chwały – życia w pełnej jedności z Bogiem. Wpatrzony w Nią św. Franciszek z Asyżu uczy nas, że króluje nie ten, kto ma władzę, lecz ten, kto działa przez miłość, służbę i wstawiennictwo u Boga. Uczmy się od Maryi i św. Franciszka królowania w miłości.





















































Najświętsza Maryja Panna z Kalwarii Pacławskiej” width=”196″ height=”300″ />




















































