MŁODOŚĆ – TO BRZMI DUMNIE

KSM – nasze dziedzictwo

25. rocznica reaktywacji KSM DT

Natalia Stukus

„(…) Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Tarnowskiej przeżywa 25. rocznicę reaktywacji.
Może o tym warto napisać?”

Taka luźna myśl sprawiła, że teraz chcę Tobie Drogi Czytelniku coś o tym opowiedzieć. Zaczynając swoją historię z KSM-em, jeszcze jako gimnazjalistka, nie zdawałam sobie sprawy, czym jest to stowarzyszenie. Młodzi spotykają się, ale co tam robią? Ksiądz na katechezie opowiadał i ciągle zapraszał, pisząc średnio co lekcję na tablicy w sali nr 6: KSM – piątek 19:00. Korciło. Ale jak to tak, przecież tam są starsi ode mnie, rozmawiają na poważne tematy, ja się wstydzę, sama nie pójdę. Po jakimś czasie namowy, ile to trwało, już sama nie pamiętam, coś we mnie drgnęło. Poszłam razem z koleżanką. W owy piątek, już kilka minut przed dziewiętnastą ksiądz stał przy drzwiach wejściowych, witając swoją młodzież. Przestąpienie progu tych drzwi było naprawdę nieśmiałe. I wiesz co? Teraz żałuję, że tak długo dałam się prosić, bo już na tym moim pierwszym spotkaniu, mimo tej nieśmiałości, lekkiego spięcia i stresu, od razu poczułam taką dobrą energię w tym miejscu oraz w gronie tych ludzi, z którymi łączyło mnie na pewno jedno. Zarówno oni, jak i ja, wyznajemy tego samego Boga. Od tej pory wiedziałam, że chcę tam przychodzić w każdy piątek. Tak też się stało, jednak na początku musiałam się przełamać i odnaleźć w tym. To taki okres „do przejścia” w tym stowarzyszeniu, jak w każdym nowym dla nas miejscu czy grupie ludzi. Teraz obserwując to, da się zauważyć, że jedni przechodzą to ekspresowo, inni potrzebują nieco więcej czasu. KSM – to jedność i relacje pomiędzy jego członkami, które nie są takie jak w utworze Wyspiańskiego „Wyście sobie, a my sobie. Każdy sobie rzepkę skrobie”. W końcu utożsamiłam się z tą grupą i mogłam śmiało po- wiedzieć, że należę do KSM-u, że jest to NASZ KSM.

Nasz oddział KSM się rozwija. Moja droga w nim też się rozwija. Przede wszystkim ja się rozwijam. Ale to właśnie KSM daje możliwości i właśnie on rozwija nie tylko nas samych, lecz nasze otoczenie, bo kto inny trafia lepiej do młodych? niż sami młodzi. Teraz możesz trochę przystopować, bo zadam Ci pytanie. Czy uważasz, że Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży w naszej parafii Pustków-Osiedle działa? OK. Two- jej odpowiedzi nikt nie pozna, chyba że osobiście się z kimś tym podzielisz, bo wykropkowanego miejsca ani testu wy- boru tu nie ma. Ale mogę przypuszczać, że odpowiedziałeś na to pytanie i pewnie przeanalizowałeś, co robimy, przypomniałeś sobie organizowane akcje. Gdybym teraz zapytała, czy KSM DT działał 25 lat temu? Prościzna, bo z samego podtytułu wynika, że stowarzyszenie to w naszej diecezji po jego reaktywacji ma dokładnie 25 lat. Więc już to wiesz. Ja dopiero dowiedziałam się o tym na KSM-owym szkoleniu 1 stopnia. Tam usłyszałam o jego korzeniach.

Historia Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży w Polsce rozpoczęła się w 1930 roku i jest ściśle związana z historią Akcji Katolickiej, która została podzielona na dwa odrębne stowarzyszenia. Chłopcy należeli do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej (KSMM), a dziewczęta – Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Żeńskiej (KSMŻ). Mimo, iż były one podporządkowane AK, posiadały pewną odrębność, mając własne władze oraz prowadząc własną działalność, kształtującą się na czterech odcinkach. Działalność religijna, czyli udział w sakramentach świętych, adoracje, procesje, częsty udział we Mszy Świętej i przyjmowaniu Komunii, rekolekcje, dni skupienia oraz spotkania formacyjne. Działalność kulturalno-oświatową stanowiło przede wszystkim kształcenie członków oraz kierownictw KSMM i KSMŻ na kursach, zjazdach, wizytacjach oddziałów. Organizowano również wszelkie imprezy sportowe, wycieczki turystyczne, obozy, przedstawienia, a nawet szkolenia zawodowe. Działalność charytatywna była szeroko prowadzona przez Akcję Katolicką i objawiała się głównie pomocą bezdomnym, prowadzeniem sierocińców, domów dziecka, szukaniem pracy dla młodzieży bezrobotnej. Młodzież chciała również wpływać na losy ojczyzny, dlatego szeroka była działalność społeczno-patriotyczna, np. obchodzili uroczyście rocznice ważnych wydarzeń i powstań narodowych, szczególnie odzyskania niepodległości przez Polskę. Stowarzyszenia te przeciwstawiały się wpływom komunizmu na życie społeczne i przenikaniu laicyzmu.

W tym celu przy parafiach powstawały świetlice, biblioteki, czytelnie, gdzie młodzież znajdowała duchowe oparcie oraz zdobywała wiedzę. W czasach wojny i okupacji młodzi ludzie, członkowie Akcji Katolickiej angażowali się w działania zbrojne i wstępowali do Armii Krajowej. Po II wojnie światowej władze komunistyczne zabraniały wszelkiego niezależnego zrzeszania się. Wskutek niedopatrzenia administracji udało się zarejestrować tylko KSMM w dwóch archidiecezjach: poznańskiej i krakowskiej. KSMŻ nie udało się wznowić legalnej działalności, dlatego kard. Sapieha powołał Żywy Różaniec Dziewcząt (ŻRD). Jednak przez wzmożone represje władz, zarówno ŻRD i KSMM zostały rozwiązane. Kilku KSM-owiczów skazano na karę śmierci, wielu odsiadywało wyroki w więzieniach, a wypuszczeni zostali dopiero w 1956 r. Ciekawostką jest, iż mimo rozwiązania stowarzyszeń, kard. Karol Wojtyła – wcześniejszy Asystent KSMM w Niegowici nieoficjalnie nadal prowadził spotkania KSM- owiczów. Oprócz tego członków KSMM i KSMŻ nie dało się nie zauważyć w parafiach, gdyż nadal angażowali się w działalność, zawsze aktywni, odpowiedzialni i szanujący kapłanów.

Inicjatorem reaktywowania Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży był ks. Antoni Sołtysik, były KSM-owicz, który zainspirował ideę powołania do życia KSM-u w ramach Komisji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Młodzieży, którego przewodniczącym był bp Władysław Bobowski. W 1990 r. odbyło się pierwsze spotkanie inicjujące KSM. 10 października 1990 r. Konferencja Episkopatu Polski wydała dekret powołujący KSM jako organizację ogólnopolską, nadając jej działalność prawną kościelną, a statut został zatwierdzony 30 kwietnia 1993 r. W późniejszym czasie KSM uzyskał także osobowość prawną cywilną. Ojciec Święty Jan Paweł II zaakceptował reaktywowanie KSM-u, nie ukrywając swojego zadowolenia: „Niezbędny środek formacji młodych stanową organizacje i ruchy katolickie. Jest ich dzisiaj coraz więcej. Ze szczególnym zaś Zadowoleniem powitałem Waszą – Drodzy Bracia – decyzję dotyczącą ponownego powołania do Życia Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, które ma bogatą i piękną tradycję.”

W diecezji tarnowskiej KSM został powołany 16 grudnia 1993 r. decyzją bp Józefa Życińskiego. Asystentami diecezjalnymi byli kolejno ks. Stanisław Salaterski, ks. Krzysztof Czech, ks. Paweł Górski oraz obecny ks. Marcin Baran, zaś zastępcą Asystenta jest ks. Artur Mularz. W tym roku, obchodząc 25. rocznicę reaktywacji, w każdej parafii naszej diecezji, gdzie funkcjonuje oddział KSM, odbyła się Msza święta właśnie w intencji KSM-u. 25 listopada br. podczas święta patronalnego KSM-u i Akcji Katolickiej – Chrystusa Króla Wszechświata przedstawione zostały nam cele na rok jubileuszowy, którymi są przede wszystkim powrót do korzeni KSM, skupienie się na trzech filarach ”Bóg, honor, ojczyzna” oraz formacja, nasza tożsamość i ożywienie wspólnoty diecezjalnej. Dla nas ta rocznica jest wielkim świętem. Z-ca Asystenta ks. Artur powiedział: „KSM to nasze dziedzictwo. A my akurat urodziliśmy się w czasie, kiedy przeżywa on swój jubileusz ”. Są młodzi, którzy naprawdę wiele zawdzięczają KSM-owi, gdyby nie wstąpienie w jego progi, nie byliby takimi ludźmi, jakimi są, zdobywając doświadczenie i rozwijając się właśnie jako KSM-OWICZ. Dlatego wiedz, że KSM naprawdę rozwija!

Przez cnotę naukę i pracę, służyć Bogu i Ojczyźnie. Gotów?!

MŁODOŚĆ – TO BRZMI DUMNIE